Planica przywitała Magdę w ciepły sposób. Rano, przed treningami, urządziła skoczkom pobudkę. Ba! Pobudkę na miarę mistrzów. W swój niecny plan wtajemniczyła tylko Ewę i Marcelinę, bo reszta smacznie spała. Uchyliły delikatnie drzwi do pokoju Klimka, Maćka, Krzyśka i Dzióbackiego. Porozumiewawczo spojrzały na siebie.
- 3.. 2..1.. JUŻ! - gdy skończyło się odliczanie, w pomieszczeniu wylądowała trąbka alarmowa oklejona taśmą izolacyjną, by wybrzmiał głośny dźwięk
Dziewczyny szybko skryły się w pokoju Stochów. Zaspany Kamil spojrzał na nie pytająco. Odpowiedzią ze strony damskiej części było milczenie.
- Później się dowiesz. - rzuciła Magda i wyjrzała na korytarz
Pusto. Pewnie zeszli już na dół. Dziewczyny dokończyły pobudkę, tym razem w pokojowym stylu i podążyły na śniadanie.
Na sali stał długi stół, zastawiony jedzeniem. Kot zajęła miejsce między Krzyśkiem i Maćkiem.
- Mała, szatańska kocica... - wyszeptał Klemens
- Dziękuje. - uśmiechnęła się, unosząc dumnie głowę
- To był twój pomysł? - spytał Maniek
- Prawa autorskie zastrzeżone też dla mnie i Ewy! - wtrąciła Marcysia
- Odegramy się.
- Powodzenia. Mam ochotę na basen....
- Generalnie, mogę iść z tobą. - dodał Miętus
- Łapa w górę kto idzie z nami!
Ręce unieśli Klimek, Kamil i Ewa.
- Okej, za pół godziny przy wyjściu. - zarządziła, dokończyła jedzenie i pobiegła przygotować rzeczy
Wybrała swój ulubiony dwuczęściowy strój kąpielowy, z wzorem w hawajskie kwiatki. Usiadła wygodnie na łóżku. Opadła głową na dużą poduszkę. Rozejrzała się po pokoju. Ściany w kolorze écru, drewniane meble, podłoga wyłożona panelami... A na panelach co? Jej czarna torba, z której wypadło kilka bluzek i miś. Uśmiechnęła się sama do siebie. Podniosła maskotkę, przyglądając jej się uważnie. Dobrze wiedziała od kogo była. To słodkie... Do jej drzwi ktoś zapukał, a klamka się poruszyła. Dziewczyna szybko podniosła się do pozycji siedzącej i wrzuciła misia do torby.
- Spokojnie, to tylko ja. - powiedziała rozbawiona Ewa - Co tam tak chowasz?
- Nic
Kobieta uchyliła jej torbę.
- 'Niee, nie zależy mi!' 'Wcale go nie lubię aż tak.' - zacytowała
- Bo tak jest.
- Mhm, wmawiaj sobie. - blondynka szeroko się uśmiechnęła
- Dobra, koniec tematu, okej?
- Niech będzie. Ale ja kiedyś jeszcze zatańczę na waszym weselu, zobaczysz.
Magda pokręciła głową z uśmieszkiem. Znała Krzyśka parę dobrych lat i dobrze wiedziała, że dziewczyny takie jak ona nie były w jego typie. A może zmienił zdanie...? Żyła wieloma nadziejami. Ale nigdy nie potrafiła przyznać przed kimś, że bardzo lubi Miętusa. Przytulali się, całowali w policzek - taki układ dziewczynie pasował. Choć gdzieś w głębi duszy chciała być całowana nie tylko w policzek.
*
Zabawa trwała w najlepsze. Chlusnął ją wodą. Tak mocno. Dziewczyna aż przetarła piekące oczy.
- Opanuj się, dobrze? - warknęła
- Przepraszam, nie chciałem tak bardzo. - zasmucił się
A ona? Wykorzystując chwilę jego nieuwagi, ochlapała go z całej siły.
- Ty mała wredna kocico! - oddał jej
Mała walka się zaczęła. Po chwili do gry włączył się Klimek. Ni stąd, ni z owąd obok nich pojawił się ratownik. Zaczął paplać coś po słoweńsku.
- Ale że co? - spytała Magda - Do you speak english? I don't understand you.
Mężczyzna tylko pokręcił głową i zmarszczył brwi. Dziewczyna przewróciła teatralnie oczami, cicho wzdychając. Dyplomata się znalazł...
*
Leżała spokojnie na łóżku, czytając, a raczej pochłaniając kolejną część 'Pretty Little Liars'. Do pokoju wpadł jak gdyby nigdy nic Krzysiek.
- Puka się, kotenieńku.. - szepnęła nie unosząc wzroku znad książki
Chłopak stał, zapatrzony nią jak w święty obrazek. Miała na sobie tylko czarne, koronkowe majtki i przydługą Maćkową bluzkę. Wydawała się być taka filigramowa i delikatna. Taka... idealna. Chciał ją przytulić - tak bardzo, a za razem tak lekko, by nie zrobić jej krzywdy. Ale to tylko uczucia. Jego głupie uczucia, które zawsze mieszały w jego życiu. Aż zbytnio.
Dziewczyna podniosła głowę.
- O, to ty. - uśmiechnęła się - Siadaj, jak chcesz. Co cię do mnie sprowadza?
- Bo trener mnie wysłał, żebym się ciebie spytał czy jutro masz ochotę zrobić zdjęcia dla PZN-u?
- Mam ochotę. Coś jeszcze?
- Chcesz się przejść? Pospacerować, może pobiegać?
- Chętnie. - zaczerwieniła się - Będę u was w pokoju za 10 minut.
- To świetnie. Cześć. - rzucił i wyszedł
Cieszyło ją, że w pewnym sensie byli umówieni. Pobiegać, ale umówieni. To też jest taki typ umówienia, prawda?
Sięgnęła po torbę, z której wyciągnęła czarne dresy i fioletową bluzę. Na nogi włożyła swoje Nike Free i wyszła z apartamentu. Zapukała szybko do 203-ki. Została w progu powitana, a raczej pożegnana przez wychodzącego z pokoju zdenerwowanego Klimka. Spojrzała pytająco na zgromadzonych.
- A temu co?
- Dostał jakąś wiadomość i się wkurzył.
- Widzę, że z was nic nie wyduszę... No nic. Krzysiek, idziesz?
- Idę, Idę. - potwierdził, szeroko się uśmiechając
Wymaszerowali powolnie z hotelu. Planica nocą wyglądała pięknie. Jasne światła z latarni padały na drogę i chodnik. Można było zaciągnąć się świeżym, górskim powietrzem. To dawało takiego kopa, chęć do życia. Spacerowali w milczeniu. Było słychać tylko ich równe wdechy i wydechy. Nic po za tym.
- Ale tu magicznie... - rozmarzyła się Magda
- Zgadzam się. Popatrz na gwiazdy. - wskazał palcem - Tu jest mały wóz, a tam wielki...
- O! Patrz! Spadającą gwiazda! - krzyknęła zamykając oczy i zaciskając kciuki
- O czym pomyślałaś?
- Nie powiem, bo się nie spełni. - cmoknęła go w polik
- Dobrze. To ja też pomyślę i ci nie powiem. Ha!
********************************************
Trzeba coś namieszać, bo coś mi tu zbyt różowo.... Co wy na to?
Trzeba coś namieszać, bo coś mi tu zbyt różowo.... Co wy na to?
Możesz mieszać, ale oni i tak będą mega słodcy :* Hahahaha i Madzia czyta moje ulubione książki! Mam je wszystkie, są prze świetne <3 czekam na następny i pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńBoże takie słodziutkie <3 Chcę więcej i to jak najszybciej ! :**
OdpowiedzUsuń